🎆 Niebieski Pokój Przesłuchań W Sądzie

Pomieszczenia („niebieski pokój”, pokój audiowizualny i korytarz) zaadaptowano i wyposażono w sprzęt audiowizualny ze środków instytucji samorządowych. Urządzenia te przeznaczone są również do utrwalana obrazu i dźwięku podczas wykonywanych czynności ( z możliwością wykorzystania w sądzie jako dowodu procesowego – co
Sąd Rejonowy przeniesiono z ul. Podwale na Spokojną. Nowa siedziba ma przestronne korytarze, nowoczesne sale sądowe i skaner i bramkę elektromagnetyczną prześwietlającą wszystkich wchodzących i masę udogodnień dla Żar zjechała się cała śmietanka środowiska sędziowskiego, samorządowcy, nie zabrakło naszych posłów i senatora. Mimo, że sąd działa na ul. Spokojnej od miesiąca, wnętrza pachniały jeszcze świeżością. - To rewolucja w dziejach żarskiego sądu i spełnienie naszych oczekiwań- podkreślała Anna Tecław, prezes Sądu Rejonowego w Żarach - Wcześniej pracowaliśmy w trzech budynkach, teraz będziemy pracować w godnych warunkach, w takich też będziemy przyjmować interesantów, w nowej siedzibie mamy niebieski pokój dla dzieci dotkniętych przestępstwem, a interesanci w jednym punkcie będą mogli uzyskać potrzebne informacje. - Nowoczesne sale rozpraw, pokoje przesłuchań mają dać komfort pracy zarówno pracownikom, jak o tym, którzy do sądu przyjdą po sprawiedliwość - mówił Arkadiusz Pintal, wiceprezes Sądu Rejonowego w Żarach. - Jest to kluczowa inwestycja apelacji poznańskiej- podkreślał Krzysztof Józefowicz, prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Niektórzy goście przyznali, że to najbardziej okazała siedziba sądu w okręgu. Byli też tacy, którzy którzy "testując" klatkę dla oskarżonych żartowali, że w takich warunkach przyjemnie posiedzieć. Remont budynku kosztował ok. 15 mln zł, a pierwsze prace rozpoczęto siedem lat temu. Kamila KamiennikSąd Rejonowy przeniesiono z ul. Podwale na Spokojną. Nowa siedziba ma przestronne korytarze, nowoczesne sale sądowe i skaner i bramkę elektromagnetyczną prześwietlającą wszystkich wchodzących i masę udogodnień dla interesantów. Do Żar zjechała się cała śmietanka środowiska sędziowskiego, samorządowcy, nie zabrakło naszych posłów i senatora. Mimo, że sąd działa na ul. Spokojnej od miesiąca, wnętrza pachniały jeszcze świeżością. - To rewolucja w dziejach żarskiego sądu i spełnienie naszych oczekiwań- podkreślała Anna Tecław, prezes Sądu Rejonowego w Żarach - Wcześniej pracowaliśmy w trzech budynkach, teraz będziemy pracować w godnych warunkach, w takich też będziemy przyjmować interesantów, w nowej siedzibie mamy niebieski pokój dla dzieci dotkniętych przestępstwem, a interesanci w jednym punkcie będą mogli uzyskać potrzebne informacje. - Nowoczesne sale rozpraw, pokoje przesłuchań mają dać komfort pracy zarówno pracownikom, jak o tym, którzy do sądu przyjdą po sprawiedliwość - mówił Arkadiusz Pintal, wiceprezes Sądu Rejonowego w Żarach. - Jest to kluczowa inwestycja apelacji poznańskiej- podkreślał Krzysztof Józefowicz, prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Niektórzy goście przyznali, że to najbardziej okazała siedziba sądu w okręgu. Byli też tacy, którzy którzy "testując" klatkę dla oskarżonych żartowali, że w takich warunkach przyjemnie posiedzieć. Remont budynku kosztował ok. 15 mln zł, a pierwsze prace rozpoczęto siedem lat temu.
- Nasz niebieski pokój jest wykorzystywany średnio siedem razy w miesiącu zarówno w sprawach karnych, jak i rodzinnych - mówi rzecznik sądu Bogusław Zając. Podobne pomieszczenie jest też w sądowym ośrodku konsultacyjno-diagnostycznym przy ul. Partyzantów. W 2010 roku kolejny pokój powstanie przy Sądzie Rejonowym w Myszkowie.
Dzieci coraz częściej stają przed sądem. Ledwo dosięgając do barierki dla świadków, mają naprzeciw siebie kilka śmiertelnie poważnych osób w dziwnych strojach. Sędzia, choć stara się zrozumieć dziecko, nie może pominąć procedur. Zadaje pytania językiem, który trudno pojmuje nawet dorosła osoba. Nim jednak dziecko znajdzie się na sali sądowej, musi opowiedzieć o traumatycznych przeżyciach policjantom i prokuratorom. Często w otoczeniu mundurów i wystających zza paska pistoletów. Nie lepiej jest u prokuratora, gdzie na przesłuchanie czeka na jednym korytarzu ze skazanymi zakutymi w kajdany. Od kilku lat w komendach policji i w ośrodkach diagnostycznych pojawiają się tzw. niebieskie pokoje. Są w nich zabawki, kolorowe ściany i meble. To jednak zbyt mało, by uchronić małego świadka przed strachem. Polscy policjanci, prokuratorzy i sędziowie ciągle nie wiedzą, jak rozmawiać z dzieckiem, które ma im opowiedzieć czasem o najstraszniejszych przeżyciach. Sądy to kombinaty, w których nie ma czasu ani pieniędzy na ochronę tych, którzy i tak już zostali skrzywdzeni. Od 2007 r. działa w Polsce Koalicja na rzecz Przyjaznego Przesłuchiwania Dzieci. Do inicjatywy Fundacji Dzieci Niczyje z entuzjazmem przyłączyły się organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Ogrom pracy, jaki ukazał się ich oczom, był niewyobrażalny. Okazało się, że łatwiej będzie pomóc małym świadkom niż zmienić system. Pytanie tylko, jak złagodzić strach w dziecku, które musi opowiedzieć o sprawach, których boją się nawet dorośli. Odpowiedzi szukają eksperci z Koalicji na rzecz Przyjaznego Przesłuchiwania przesłuchań- Świadek jest osobą małoletnią i rodziną jednej ze stron. Czy wobec tego świadek skorzysta z możliwości odmowy składania zeznań? - zapytał sędzia 12-letniego Adama. Zdezorientowany chłopiec odpowiedział tylko dlatego, że dostał znak od bliskiego siedzącego na widowni. Nie zrozumiał ani słowa z tego, o co zapytał go człowiek z łańcuchem na szyi. Ten sam, który wcześniej zgodził się na wyprowadzenie z sali rozpraw, na czas zeznań chłopca, jego zastępczej matki, która 50 razy wbijała nóż w ciało jego zastępczego widział jednak kobietę na korytarzu, gdy skutą kajdanami prowadziło ją dwóch uzbrojonych policjantów. Tę, która go przez całe życie wychowywała, dzięki której nie wylądował w domu dziecka. Chłopiec nie widział samej zbrodni, bliscy nie wtajemniczyli go w to, co się stało sierpniowej nocy 2008 r. w domu jednorodzinnym w Poznaniu. Mimo że nie miał skończonych 15 lat, stanął przed sądem, by opowiadać o kłótniach między przybranymi rodzicami. Na sali sądowej nie było psychologa, nie było zabawek ani kolorowych ścian. Był język prawników i kilka bacznie wpatrujących się w świadka obcych z magnetofonuDo sądu nie musiał przyjść 5- letni Kacper, jedyny świadek morderstwa swojej siostrzyczki. 2,5-letnia Sandra jeszcze żyła, gdy pijany przyjaciel jej matki wrzucał ją nieprzytomną do szamba we wsi Przewóz (woj. lubuskie). Pobity chłopczyk zdążył dobiec do sąsiadów i powiedzieć im o tragedii, która rozgrywa się na podwórku obok. Jasnym od początku było, że dziecko będzie ważnym świadkiem w sprawie matki i jej przyjaciela, którzy zostali oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Kacper nie musiał jednak pojawiać się w sądzie. Został przesłuchany w specjalnym pokoju przesłuchań. Pytania zadawał psycholog, obok siedział prokurator. Wszystko było nagrywane. Głównie po to, by 5-latek opowiedział wszystko tylko raz. Podczas drugiej rozprawy sąd wyprosił publiczność i odtworzył zeznania dziecka. O makabrycznych szczegółach, które zapamiętało dziecko dowiedzieli się jedynie oskarżeni, prokurator i skład sędziowski. Nagranie trwało kilkadziesiąt minut. Musiało wystarczyć sądowi, bo nie zdecydował się na jeszcze jedno zeznanie Jeżeli zeznania dziecka są dobrze nagrane, to jest to dowód, którego w zasadzie nikt nie może podważyć. Kilkanaście razy uczestniczyłam w przesłuchaniu, które było prawidłowo nagrane i ani obrona, ani oskarżony z tym nie dyskutował - jest przekonana sędzia Anna Maria Wesołowska. Podkreśla jednak, że by w ogóle takie zeznanie było możliwe, potrzebne są pokoje przesłuchań z prawdziwego zdarzenia. Gdy wraz z prokuratorem przesłuchiwała 11-letnią Monikę, której rodzice zamordowali czwórkę jej rodzeństwa, ukrywając ciała w beczkach po kapuście, postanowiła nagrać zeznania. Wszystko odbywało się w zwykłym pokoju przesłuchań. Wkrótce okazało się, że na nagraniu słychać głównie odgłosy ulicy, które docierały przez otwarte okno. Policyjni technicy z trudem uratowali zeznania mózguJak bardzo ważna jest właściwa opieka i podejście do małego świadka przestępstwa pokazuje sprawa małego Jacka ze Środy Wielkopolskiej. O dziecku stało się głośno, gdy w grudniu 2008 r. zadzwoniło na policję. 9-latek prosił o pomoc, bo jego rodzina została uprowadzona. Policja znalazła chłopca w lesie, do jednego z drzew przywiązany był jego półnagi i pobity ojciec, w samochodzie nieopodal leżała uduszona matka. Już następnego dnia aresztowano jego ojca Jacka D. i postawiono mu zarzuty morderstwa swojej żony. Syn bronił ojca do czasu. Złamał się dopiero podczas przesłuchania u prokuratora. Przyznał się też, że wcześniej dosypał matce amfetaminę do napoju. Wszystko na polecenie ojca. Co takiego się stało, że 9-letnie dziecko, które widziało brutalne zabójstwo matki potrafiło kłamać przed policją, a potem prokuratorem?- Skłonność dziecka do zgadzania się z informacjami podawanymi przez dorosłego wynikać może z wyższej pozycji, autorytetu. Dzieci mają tendencję do postrzegania dorosłych jako gotowych do współpracy, szczerych, posiadających wiarygodną wiedzę. Stąd też mogą mieć większe zaufanie do wiedzy dorosłego niż do informacji z własnej pamięci - mówi Monika Zielona-Jenek z Instytutu Psychologii UAM. Dlatego tak ważnym jest odpowiednie przeszkolenie osób, które z dzieckiem będą później współpracować. Jak brzemienne w skutkach mogą się okazać umiejętności przesłuchujących, pokazuje jedna z ostatnich rozpraw z udziałem 5-letniego Kacpra, który dopiero wtedy wyznał, że jednak nie widział śpiącej mamy, która miała nie widzieć momentu mordowania jej córeczki. O tym, że chłopiec kłamał, najprawdopodobniej, by uchronić matkę przed karą, pokazał dopiero eksperyment procesowy, który wykazał, że dziecko nie mogło widzieć dramatu rozgrywającego się w domu w Przewozie. Za duże na ochronęŚwiadek do 15. roku życia może liczyć na obecność psychologa i uniknąć wizyty w sądzie oraz spotkania twarzą w twarz z oprawcą. Problem pojawia się, gdy zeznawać musi starsze dziecko. Tak było w przypadku dziewcząt, które są pokrzywdzonymi i świadkami w sprawie byłego trenera siatkówki, Krzysztofa L. Psycholog rzeczywiście był obecny podczas zeznań przed prokuratorem, ale nie po to, by uchronić dziewczęta przed przykrością wracania do bolesnych wspomnień, ale głównie po to, by ocenić, czy nie kłamią. O tym, jak miał je poniżać i molestować trener, musiały jeszcze raz opowiedzieć przed sadem. Przysłuchiwał się temu sam oskarżony, a jego obrońca próbował udowodnić, że pokrzywdzone są niekonsekwentne w swoich zeznaniach. Zgodnie z przepisami bowiem dzieci powyżej 15. roku życia mogą zeznawać podczas Z moich doświadczeń prokuratorskich wynika, że poza tą ochroną pozostaje duża grupa świadków w wieku 16-17 lat. I winię za to nie tylko osoby, które prowadzą sprawy, ale również regulacje prawne - mówi prokurator Jerzy Biedermann, ekspert koalicji. Jego zdaniem w Polsce zbyt często przesłuchanie dziecka wynika, nie z prawdziwej i sprawdzonej konieczności, ale z możliwości samego przesłuchania nieletniego. Śledczy podkreśla słabe wykorzystanie źródła informacji, jakie mogą stanowić osoby, którym dziecko opowiedziało o przestępstwie. - Te osoby nie tylko mogą dostarczyć cennych informacji, ale wiedzą już, jak postępować z dzieckiem czy młodym człowiekiem, by nie narazić ich po raz kolejny na przykrości związane z przestępstwem, którego padli ofiarą - podkreśla prokurator Biedermann. Prawo w stronę dzieciZ inicjatywy Fundacji Dzieci Niczyje po 2000 r. rozpoczęto w Ministerstwie Sprawiedliwości dyskusję na temat ochrony małoletnich w postępowaniu karnym. Udało się zmienić prawo tak, że w tej chwili dzieci w większości spraw mogą być przesłuchane jeden raz, jeżeli nie skończyły 15 lat. Na posiedzeniu obecny powinien być psycholog, towarzyszyć może obrońca. Także dziecko starsze może być przesłuchane tylko przez prokuratora, bez konieczności powtarzania zeznań w sądzie. - Trochę dobrej woli i świadomości, czym jest dla dziecka przesłuchanie wystarczy, żeby z tego przepisu skorzystać - twierdzi sędzia Wesołowska. Wraz z prokuratorem udało się sędzi przesłuchać za jednym razem 11-letnią Monikę, córkę Jadwigi i Krzysztofa N., skazanych na 25 lat więzienia i dożywocie za zabicie swoich dzieci i ukrycie ich zwłok w Dziewczynka wyszła obronną ręką z przesłuchania, chociaż przeżyła tak wiele - dodaje sędzia. Jej zdaniem źle się dzieje, że przesłuchania nadal odbywają się w sądach, w prokuraturach i na policji. Wyjściem mogą być postulowane przez koalicję szkolenia i certyfikowanie specjalistów. W Polsce dzieci przesłuchują sędziowie. Natomiast w Holandii są to osoby, które przeszły dziewięciomiesięczne szkolenie. Podobnie jest w Islandii. - Sędziemu bez przeszkolenia bardzo trudno zrozumieć, na czym polega problem dziecka. Zawsze powołuję się na to, że kiedy przesłuchiwałam dzieci, wydawało mi się, że jak machają nogami, to są zrelaksowane. Po jednym szkoleniu okazało się, że robię ogromny błąd, bo dziecko musi dotykać stopami podłogi, tylko wtedy czuje się pewnie. To machanie nogami jest objawem potężnego stresu - mówi Anna Maria Wesołowska. Prokurator się przyjaźniW 2007 r. koalicja wysłała zaproszenia do organów administracji, sądów, prokuratorów, komendantów policji i instytucji pozarządowych. Celem było wspólne polepszanie sytuacji, w których trzeba przesłuchać dziecko. W Wielkopolsce żaden sąd nie przyjął akcji przyłączyły się jednak poznańskie prokuratury okręgowa i apelacyjna. Przyjaźnie przesłuchiwać dzieci chce też Komenda Miejska Policji w Poznaniu. Gorzej sytuacja ma się, jeśli chodzi o placówki bezpośrednio zajmujące się świadkami i ofiarami przestępstw. Z instytucji i organizacji samorządowych w całej Wielkopolsce do programu przystąpiła tylko jedna placówka!- Nie wyobrażam sobie, że teraz mielibyśmy wrócić do przesłuchiwania dzieci w zwykłym pokoju, do którego ktoś ciągle wchodzi, zagląda, przerywa trudne zeznania - mówi Agnieszka Kusiak z Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Pleszewie. W "niebieskim pokoju" mają lustro weneckie, kamery i aparaturę nagrywającą dźwięk. Gdy ośrodek kupi dźwiękoszczelne drzwi pokój będzie mógł ubiegać się o do programu popieranego przez ministra sprawiedliwości i Rzecznika Praw Dziecka nie dołączyła największa placówka zajmująca się pomocą psychologiczną podczas badań i przesłuchań najmłodszych. Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny w Pracujemy tylko na zlecenie sądu, nie jesteśmy odrębną jednostką. Nie wiem też, na co miałoby się przełożyć nasze przystąpienie do koalicji - tłumaczy Danuta Stopińska, kierownik RODK. Takich wątpliwości nie miał Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka w Poznaniu. - To przede wszystkim wymiana doświadczeń, spostrzeżeń, zaskakujących rozwiązań z innymi placówkami. Nieocenione też okazały się spotkania i porady wybitnych specjalistów, których zrzesza koalicja - mówi Beata Kolska-Lach, przewodnicząca zarządu komitetu. znaleźć odzwierciedlenie w treści sporządzonego protokołu. 30. W pokoju przesłuchań z dzieckiem powinni po-zostawać sędzia i biegły psycholog oraz tłumacz, jeżeli został powołany. Pozostałe osoby upraw-nione do udziału w czynności powinny przebywać nione do udziału w czynności powinny przebywać w pokoju technicznym. 31. Niedziela, 16 lutego 2003 (16:15) „Niebieski pokój przesłuchań" dla ofiar przemocy w rodzinie otwarto w Komendzie Policji w Stargardzie Szczecińskim. Osobom, które mówią o swej tragedii, zapewniono tym samym o wiele bardziej komfortowe warunki. Rocznie tylko w samym Stargardzie Szczecińskim dochodzi do ponad 3 tys. przestępstw, w których ofiarami są członkowie rodziny, a w szczególności dzieci. Kiedy ofiara przebywa po raz pierwszy na posterunku, gdzie opowiada o swoich tragicznych przeżyciach, zwykle towarzyszy jej zdenerwowanie i bardzo duże emocje. Dlatego w Stargardzie Szczecińskim rozmawia z nimi psycholog, próbując załagodzić sytuację. Pomaga w tym specjalnie urządzony niebiesko-pomarańczowy pokój. Jeden z kolorów - według ekspertów - pozwala się uspokoić, drugi zaś otworzyć. Ponadto, by zaoszczędzić dodatkowych stresów przy kolejnych rozmowach czy podczas rozpraw sądowych w pokoju są zamontowane urządzenia audiotele: kamery i głośniki. Rozmowa nagrana na taśmę magnetowidową ma służyć jako dowód w postępowaniu przed sądem. 16:15
Pokój, w którym sędzia bawi się z dziećmi Kolorowe ściany, dużo maskotek i miejsca do zabawy - tak wygląda znajdujący się w sądzie okręgowym pokój przesłuchań dla dzieci. 30
Sądy w Opolu i w Kędzierzynie-Koźlu otrzymały certyfikaty "Przyjaznego Pokoju Przesłuchań Dzieci" przyznane przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Fundację Dzieci Niczyje. Przesłuchanie skrzywdzonego dziecka lub takiego, co do którego zachodzi podejrzenie, że padło ofiarą przestępstwa, często na tle seksualnym, to bardzo delikatna sprawa - wyjaśnia sędzia Piotr Kaczmarek z Sądu Okręgowego w Opolu, który działał na rzecz utworzenia "niebieskiego pokoju". - Trzeba zrobić wszystko, by najmłodszemu zapewnić poczucie bezpieczeństwa i maksimum komfortu psychicznego. Istotne jest również to, by dziecko było słuchane tylko raz, dlatego należy wyeliminować wszystkie okoliczności, które mogłyby skutkować powtórnym Jego przebieg rejestrowany jest więc z uwzględnieniem gestykulacji i mimiki twarzy dziecka oraz utrwalony na dwóch niezależnych nośnikach - tłumaczy sędzia dlatego przy sądach w całym kraju powstają tzw. niebieskie pokoje, czyli specjalne miejsca przesłuchań małoletnich ofiar Składają się z dwóch pomieszczeń przedzielonych wyciszoną ścianą z lustrem fenickim - wyjaśnia Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w przebywa w przyjaznym pomieszczeniu, wyposażonym w kolorowe mebelki, zabawki i kredki, w obecności biegłego psychologa oraz sędziego. Pozostałe osoby uprawnione do udziału w przesłuchaniu, czyli prokurator i obrońca podejrzanego, są w pomieszczeniu obok. - Mają możliwość obserwowania przesłuchania i zadawania pytań za pośrednictwem sędziego, który ma słuchawki i mikrofon, dzięki którym jest z nimi w kontakcie - wyjaśnia Piotr Kaczmarek. Samym sobie nie są pozostawieni również rodzice Zapewniamy im dostęp do pomocy psychologicznej, oferujemy też ulotki i broszury przygotowujące dziecko do przesłuchania - mówi Ewa Kosowska-Korniak. Na Opolszczyźnie działalność rozpoczęły dwa takie pokoje, jeden w Sądzie Okręgowym w Opolu, drugi - w rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu. W całym kraju jest ich 69. Oba opolskie pokoje otrzymały właśnie certyfikaty "Przyjaznego Pokoju Przesłuchań Dzieci" przyznane przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Fundację Dzieci Niczyje. - Oznacza to, że spełniają one wszystkie standardy przyjaznego miejsca przesłuchiwania dzieci - mówi Ewa Kosowska-Korniak."Niebieskie pokoje" generalnie przeznaczone są do przesłuchań ofiar i świadków przestępstw, którzy nie ukończyli 15 lat. Jednak słuchane są w nim także dzieci starsze, do 18. roku życia. Najczęściej są to sprawy dotyczące seksualnego wykorzystania Od nowego roku w takich pokojach przesłuchiwane będą również dorosłe ofiary przestępstw na tle seksualnym - wyjaśnia sędzia Piotr Kaczmarek.
WIDEOKONFERENCJE I ROZPRAWY ZDALNE. W ramach udostępnionej w sądach powszechnych infrastruktury technicznej umożliwiającej przeprowadzenie rozpraw zdalnych (przez Internet), istnieje możliwość nawiązania połączenia z Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu przez dowolną osobę z własnego urządzenia poprzez wykorzystanie w tym celu
„Niebieski pokój” (przyjazny pokój przesłuchań małoletnich) W dyspozycji Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie i Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie pozostaje tzw. „Niebieski pokój”, czyli pokój przesłuchań małoletnich świadków. „Niebieski pokój” obejmuje dwa pomieszczenia znajdujące się na parterze Sądu , oznaczone numerami 3 i 4. tzw. poczekalnię do pokoju przesłuchań oraz właściwy pokój przesłuchań dla małoletnich. Funkcjonowanie i wyposażenie pokoju przesłuchań małoletnich reguluje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 grudnia 2013 roku. Poniżej znajduje się link na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości , na której można zapoznać się z dokumentami regulującymi przyjazne przesłuchanie dziecka i wskazującymi na standardy wyposażenia pomieszczeń.
Sąd Rejonowy w Zielonej Górze. pl. Słowiański 2. 65-069 Zielona Góra. 68 41 97 133. 68 32 20 310. 68 32 20 378.
w postępowaniu karnym, jest przesłuchanie w Przyjaznym Pokoju Przesłuchań, którego sposób przeprowadzenia reguluje przepis art. 185a k.p.k.7 oraz rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2020 r. w sprawie sposobu przygotowania przesłu-chania przeprowadzanego w trybie określonym w art. 185a-185c Kodeksu postępowania

Pomieszczenie przesłuchań jest kolorowe, są w nim dziecięce meble, zabawki, kredki, pacynki, papier. Przesłuchania w tym pomieszczeniu odbywają się w obecności biegłego psychologa oraz sędziego, pozostałe osoby uprawnione do udziału w czynnościach procesowych - prokurator czy obrońca podejrzanego - przebywają w pokoju obok, w

Pokój do przesłuchań dzieci musi spełniać wyśrubowane wymogi. Liczba certyfikowanych pokoi do przesłuchań dzieci przekroczy w tym roku 50 - poinformował resort sprawiedliwości. Tzw. niebieskich pokoi do przesłuchań małoletnich jest już w kraju ponad 300, nie wszystkie spełniają jednak wymogi certyfikatu.
„Niebieski pokój” składa się najczęściej z dwóch pomieszczeń, przedzielonych lustrem weneckim: pokoju przesłuchań, przeznaczonego dla osoby przesłuchiwanej, przesłuchującej oraz psychologa. Dodatkowo z drugiego pokoju technicznego, przeznaczonego dla stron, pełnomocników i innych uprawnionych osób.
Jeżeli chodzi o techniki i sposoby przesłuchań małoletnich, to uważam, że są prowadzone coraz lepiej. Dziecko w takim trudnym momencie potrzebuje bezpiecznego miejsca, w którym będzie mogło się otworzyć. Takim miejscem jest niebieski pokój? - Tak. Odbywa się w nim przesłuchanie pokrzywdzonego dziecka do 15. roku życia. W ośrodku prowadzącym przyjazny pokój przesłuchań zjawił się także sędzia, prokurator, psycholog oraz protokolant. Chłopiec został sam z czterema dorosłymi, obcymi mu osobami. Sądu (szczegóły w zakładce "Wybory ławników") Zarządzeniem nr 7/2020 z dnia 3.09.2020 r. określono zasady wypłaty rekompensaty pieniężnej za czas wykonywania czynności w sądzie oraz zwrotu kosztów przejazdu ławnikom z miejsca zamieszkania do siedziby sądu: 1) Zarządzenie nr 7/2020 z dnia 3.09.2020 r.
W dyspozycji Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie i Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie pozostaje tzw. „Niebieski pokój”, czyli pokój przesłuchań małoletnich świadków.
Właściwość miejscowa i rzeczowa. Siedziba i obszar właściwości Sądu Rejonowego w Leżajsku określone zostały w Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 grudnia 2018 roku w sprawie ustalenia siedzib i obszarów właściwości sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych oraz zakresu rozpoznawanych przez nie
\n \nniebieski pokój przesłuchań w sądzie
Przebieg przesłuchania jest nagrywany, rejestracja obejmuje obraz i dźwięk. „Przyjazny pokój przesłuchań” znajduje się w budynku Sądu Rejonowego w Dębicy, przy ulicy Słonecznej 3. Przyjazny pokój przesłuchań - widok pokoju od strony wejścia. Przyjazny pokój przesłuchań - widok pokoju od strony wejścia - inne ujęcie.
Przyjazny pokój przesłuchań jest potocznie nazywany ,,Niebieskim Pokojem,, gdyż dominuje w nim kolor niebieski, który ma gwarantować spokój i stabilność. W tym pomieszczeniu przesłuchiwane są głównie dzieci, które doświadczyły traumatycznych sytuacji. Niebieski pokój składa się z dwóch pomieszczeń przedzielonych lustrem – Pokój przesłuchań małoletnich ofiar i świadków przestępstw – tzw. „Niebieski pokój”, określa m.in.: „Pomieszczenia powinny być usytuowane w miejscu o ograniczonym natężeniu dźwięków zewnętrznych, z dala od głównych ciągów komunikacyjnych i możliwie najbliżej wejścia do budynku jednostki. Niebieski Pokój - przyjazny pokój przesłuchań małoletnich. W dyspozycji Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie i Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie pozostaje tzw. „Niebieski pokój”, czyli pokój przesłuchań małoletnich świadków. „Niebieski pokój” obejmuje dwa pomieszczenia znajdujące FeHz.